Poniedziałek, 21 sierpnia 2017. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

Uciekaliśmy w nocy tak jak staliśmy

2013-10-11 12:00:00 (ost. akt: 2013-10-10 16:28:03)

Autor zdjęcia: Marek Giniewicz

— Myślałam, że to koty hałasują na korytarzu, wyszłam w piżamie i zobaczyłam ogień buchający z dachu, zaczęłam krzyczeć i budzić rodzinę — tak pierwsze minuty pożaru swojego domu opisuje Karolina Siennicka z Grunwaldu.

Późnym wieczorem z piątku na sobotę wybuchł tam pożar, który strawił dach budynku i doszczętnie zniszczył mieszkanie państwa Siennickich. — Straciliśmy wszystko, dosłownie wszystko, z mieszkania uciekaliśmy tak jak staliśmy, nie było czasu na zabranie czegokolwiek — wyjaśnia Karolina Siennicka. 
 



Pożar jako pierwsza zauważyła pani Karolina. Jej rodzina spała, ona już się miała kłaść, ale usłyszała jakieś hałasy za drzwiami.


— Wyszłam zobaczyć co się dzieje, myślałam że może koty hałasują, gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam ogień — opowiada. — Zaczęłam krzyczeć "pożar!", dzieciom kazałam szybko uciekać, mąż nie chciał iść, został i próbował gasić.

Strażacy musieli go później wyciągać oknem. 
W trakcie ucieczki z domu rodziny Siennickich ogień buchał już z dachu. Gdy biegli ratując własne życie, musieli gołymi nogami odtrącać spadające i żarzące się elementy dachu. Mimo tak niebezpiecznej ewakuacji, na szczęście nikomu nic się nie stało. Teraz rodzina państwa Siennickich mieszka u rodziny. Przysłowiowy dach nad głową mają, lecz nic poza tym. 



O tym, jak można pomoc rodzinie piszemy w piątkowym wydaniu Gazety Ostródzkiej.
Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ratownik #1222088 | 79.186.*.* 18 paź 2013 16:01

    Bardzo trudno przeprowadzić akcję, gdy mieszkaniec domu ma sporo procent we krwi.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. irena #1221949 | 83.25.*.* 18 paź 2013 14:24

    Pożar to dramat dla wielu rodzin,ludzi. Jednakże z Tego, co wiem to dotyczy on dwóch rodzin a nie jednej. Dlaczego więc mowa jest o jednej, czy ta druga jest gorsza?! Wobec takiej sytuacji powinno się pomóc obu poszkodowanym. Moim zdaniem wynika to z nierzetelnej informacji dziennikarza Gazety Ostródzkiej. Warto czasami porozmawiać z innymi osobami, poszkodowanymi, a nie opierać się na danych jednej osoby lub rodziny.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ostroda #1217910 | 217.44.*.* 13 paź 2013 20:52

    a czy to wazne kto jest wlascicielem i czy maz byl wypity (o ile to prawda)? zajmij sie wlasnym zyciem buraku jak masz takie glupoty pisac... szkoda obydwu rodzin, zycze powodzenia i szybkiego powrotu na nogi..

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Miszcz produkcji #1217500 | 89.228.*.* 13 paź 2013 13:13

    To czyja ta chałupa wreszcie była? Inna właścicielka a dom pod wynajem?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Isner #1216417 | 89.228.*.* 11 paź 2013 17:46

    To duuża strata dla niezbyt zamożnych ludzi. Współczuje.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (9)

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages